TVP bardzo droga PiS
Najwyższa Izba Kontroli zbadała to, co się działo w TVP za czasów rządzącej tam koalicji PiS-LPR-Samoobrona (od stycznia 2007 do sierpnia 2009 r.). Prezesami byli w tym czasie: Bronisław Wildstein (do 26 lutego 2007 r. ), Andrzej Urbański (do 18 grudnia 2008 r.) i Piotr Farfał (do 19 września 2009 r.). O kontrolę prosiła sejmowa komisja kultury. Wczoraj posłowie dostali raport. Skontrolowany okres to najgorszy czas w dziejach spółki. W czerwcu na koncie TVP było minus 84 mln zł (patrz tekst poniżej).
Zwalniali, zatrudnienie rosło
Główne przyczyny złej sytuacji finansowej TVP to spadek dochodów z abonamentu i reklam. Ale zdaniem NIK to także efekt niewłaściwego zarządzania spółką. Dlatego że władze telewizji po prostu nie dbały o pieniądze. Koszty ciągle rosły.
Od początku 2007 r. zwalniano tam pracowników, ale przede wszystkim w oddziałach. W Warszawie ich przybywało. I tak w styczniu 2007 r. w centrali zatrudnionych było 3 tys. 253 osób, a w styczniu 2008 r. o 110 osób więcej! W całej TVP akcja redukcji zatrudnienia była fikcją: w latach 2007-08 z publicznej telewizji odeszło 1039 osób, a przyjęto 965.
Szczególnie dużo kosztowała wymiana dyrektorów. Czystki robił Wildstein, gdy został prezesem po Janie Dworaku, Urbański po Wildsteinie i Farfał po Urbańskim.
NIK wyliczyła, że w sumie od 2007 r. do sierpnia 2009 r. zwolniono 65 osób z kadry kierowniczej. Wildstein niemal od razu wyrzucił kilkudziesięciu dyrektorów i kierowników. Zaczął od ludzi kierujących programami: informacyjnymi, publicystycznymi, społecznymi, kulturalnymi, reportażowymi, dokumentalnymi, a nawet edukacyjnymi dla dzieci i młodzieży. Farfał skupił się na obsadzaniu stanowisk kierowniczych działaczami LPR i Młodzieży Wszechpolskiej.
Kontrolerzy Izby zauważają, że w ponad 90 proc. skontrolowanych przypadków kontrakty dyrektorskie były zmieniane na niekorzyść spółki. W jaki sposób?
— Zmieniono warunki wypowiadania klauzuli o zakazie konkurencji, z możliwości wypowiedzenia przez obie strony na możliwość wypowiedzenia wyłącznie przez pracownika.
— Wydłużano okres obowiązywania zakazu konkurencji z 6 do 12 miesięcy.
— Zwiększono wysokość odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji (przyznaje się od 40 do 100 proc. wysokości wynagrodzenia).
— Zwiększano wysokość odszkodowania z tytułu rozwiązania umowy na czas określony przed upływem okresu, na który była zawarta umowa oraz przyznano prawa do odszkodowania za wcześniejsze rozwiązanie umowy przez pracodawcę.
Najwyższe odszkodowanie wypłacone za wcześniejsze rozwiązanie umowy o pracę wyniosło: w 2007 r. — 263 tys. zł, w 2008 r. — 330 tys. zł, a w pierwszym półroczu 2009 r. — 166 tys. zł. Raport nie podaje, komu je wypłacono.